Obronię cię - prolog środa, 9 czerwca 2010, 18:22

Łamliwe gałęzie suchokrzewu paliły się jasnym, żarłocznym płomieniem. Były nieco pożywniejsze niż słoma, ale nie wystarczająco kaloryczne, ażeby pozwolić sobie na komfort snu. Ebo zresztą wcale nie zamierzała spać. Z ponurą, naznaczoną bólem twarzą siedziała na rzuconym na ziemię pledzie, który znajdował się wcześniej pod siodłem jej sapacza. Samo zwierzę, oswobodzone z uprzęży, ułożyło się na zimnym, wilgotnym podłożu jaskini w pobliżu ognia i wielkim, ptasim okiem przyglądało się swojemu jeźdźcowi spod ciężkich powiek.
Ebo zdążyła już oswobodzić ranną rękę ze sztywnego nałokietnika i zaciskając zęby zerwać zakrwawiony rękaw, który następnie posłużył jej za opatrunek. Z grubszych gałęzi zrobiła usztywnienie dla ręki powyżej łokcia, jako spoiwo poświęcając rozciągliwą skórę ze swojej procy. Dziewczyna cierpiała - złamana kość rozerwała jej skórę i wyzierała spoza niej z upiorną bielą. Ebo przeczuwała, że proca już nigdy do niczego się nie przysłuży, nie była głupia, jednak z uporem godnym Dzików postawiła sobie sztywne ultimatum - albo ręka, albo śmierć. Jeszcze tylko powiodła opuszkami palców zdrowej ręki po rzeźbionym rogu, z którego wykonana była ogołocona z kluczowego elementu broń, po czym z surowym wyrazem twarzy wcisnęła ją do tobołów przytroczonych do siodła Nuetiki. Uniósłszy głowę, zamknęła oczy i zastygła, czuwając w bezruchu.
Nie licząc odgłosów palonego drewna, świerszczy i chrapliwego oddechu pozbawionego z natury nosa sapacza, wokół panowała cisza. Jednak w tamtych długich, wypełnionych ciężkimi myślami godzinach, nie stanowiła ona dla nikogo ukojenia.


Słowem wstępu

"Obronię cię" to opowiadanie osadzone w coraz bardziej popularnej tematyce fantasy. Jednak pomimo stale zawężającej się kreatywności osób tworzących w tym nurcie, mam nadzieję choć odrobinę zainteresować ewentualnego czytelnika.
Opowiadanie osadzone jest w osobliwym świecie, pełnym nieznanych ras, wierzeń, tradycji oraz - oczywiście - nietypowych problemów i przygód. Z założenia jego tempo tworzenia nie będzie wiele szybsze od najniższych obrotów ślimaka, jednak wierzę, że być może wzbudzi ono czyjeś zainteresowanie bądź sympatię.



Zapraszam do czytania!
Autorka

Napisane
Prolog

Odnośniki
Karafka cienia